Podróżowanie z dzieckiem

Poniższy tekst powstał we współpracy z Moniką, autorką bloga www.monikasobieraj.pl

Wakacje tuż, tuż, słońce grzeje coraz mocniej, w głowie szumi woda, szumi las, ale mamy małego osobnika na pokładzie i masę wątpliwości. Czy nie robić problemu i zostać w domu, bo przecież z takim maluchem, to żaden odpoczynek, a same problemy? Czy aby to bezpieczne? Czy da się zorganizować fajny, wspólny wakacyjny czas z wózkiem przyrośniętym do ręki i nosidłem na plecach? Czy lepiej jechać gdzieś blisko, czy wyruszyć za granicę? Czy podróżować autem, czy jednak samolot? Wszystko jest kwestią dobrego ZAPLANOWANIA, oczywiście nie da się przewidzieć wielu rzeczy i nie przewidzi się wszystkiego, a życie zawsze nas zaskoczy, ale podstawy trzeba wyrobić sumiennie, dzięki fundamentom konstrukcja w razie burzy nie powinna runąć, a urlop zakończyć katastrofą.

Monika Sobieraj: Zacznijmy zatem od początku, czy w ogóle jest sens podróżowania z małym dzieckiem (0-2 lat)?

Dominika Słowikowska: Oczywiście! Jest to wartość dodana dla obu stron: rodzice, a w szczególności mamy, mają okazję do zmiany otoczenia i wyrwania się z codziennej niełatwej rzeczywistości, co ogromnie pomaga w zachowaniu równowagi psychicznej, natomiast dziecko ma okazję do poszerzenia swojego odbioru otoczenia, tzn. oswaja się z nowymi miejscami, z obcymi ludźmi, z różnymi środkami transportu i zwyczajnie wychodzi poza domowe środowisko, co też wpływa pozytywnie na jego rozwój 🙂

M.S. Czy w takich maluchach coś zostanie z tego wyjazdu, czy wpływa to w jakiś sposób na dziecko?

D.S. Jeśli maluch podróżuje w pierwszych 2 latach życia, raczej nic z podróży nie zapamięta, natomiast później, w związku z intensywnym rozwojem mózgu i różnych procesów umysłowych, w pamięci zostaje coraz więcej. Jak podróż wpływa na dziecko? Tak jak wspominałam wcześniej, podróżowanie przyczynia się m.in. do rozwoju umiejętności społecznych, odnajdywania się w różnych sytuacjach poza domem, czy też oswajania lęku przed nieznanym.

M.S. Jak przygotować się w takim razie do wakacji z dziećmi? 🙂

D.S. Kluczem jest odpowiednie PLANOWANIE. Zaczynamy od ogólnego rozeznania, w zależności od tego jakim środkiem transportu będziemy podróżować i do jakiego miejsca się wybieramy: kupujemy wcześniej bilety, robimy rezerwacje, sprawdzamy, co możemy zabrać ze sobą na pokład, ile możemy mieć sztuk bagażu, czy przedziały w pociągach są oddzielone, czy mają jakieś udogodnienia dla podróżujących z dziećmi, gdzie mieści się hotel, jakie są opcje przemieszczania się lokalnie poza samochodem etc. Wszystkie te informacje znajdziemy bez problemu w internecie, chociażby na stronach www linii lotniczych, czy hoteli. Następnym krokiem jest stworzenie listy tego, co chcemy i co powinniśmy ze sobą zabrać, oczywiście z odpowiednim wyprzedzeniem, aby móc dokupić to, czego nam brakuje. Plusem posiadania listy jest spokojne pakowanie, bez stresu, że o czymś zapomnimy 😉

M.S. A na co zwracać uwagę przy wyborze miejsca na pierwsze wakacje?

D.S. Przede wszystkim na temperaturę, która jest w wybranym kraju o danej porze roku. Poza tym, warto sprawdzić, czy w okolicach naszego miejsca pobytu, będzie co robić z dzieckiem, czyli place zabaw, parki rozrywki, zoo, baseny, plaże z odpowiednim piaskiem. Pamiętajmy, że podróże z dziećmi już nigdy nie będą takie jak bez dziecka 😉 Co nie oznacza, że nie można na nich odpocząć! Musimy po prostu brać pod uwagę „atrakcje” dla wszystkich członków rodziny.

M.S. Skoro przy warunkach jesteśmy, to dla mnie przynajmniej, istotną kwestią jest nocleg. Wiadomo, jak jeździłam sama, to mogłam spać gdziekolwiek, byle czysto i na głowę nie kapało, ale z dzieckiem sprawa się komplikuje. Jakie warunki powinna spełniać baza noclegowa dziecka na wakacjach?

D.S. Najlepiej jeśli będzie to apartament: po pierwsze ze względu na oddzielny pokój do snu dla malucha, po drugie dla komfortu rodziców, którzy chcą romantycznie spędzić wieczór, oraz ze względu na kuchnię, która pozwala na samodzielne przygotowywanie posiłków w dowolnym momencie. Jeśli jednak rodzice wybiorą pokój, to zalecam, aby upewnić się, że jest on wystarczająco przestronny, z uwagi na to, że nie trzeba wówczas przeciskać się pomiędzy łóżkami i bagażami albo fruwać nad nimi. Szczególnie jeśli okaże się, że pogoda nie dopisze i jednak w tym pokoju trzeba będzie spędzić trochę czasu. Jest to również ważne w kontekście łóżeczka turystycznego, które musi się tam swobodnie zmieścić (chyba, że dziecko śpi z rodzicami w łóżku i nie potrzeba dodatkowego). Należy upewnić się, że hotel takie łóżeczko zapewnia (nie jest to standard), oraz, czy w tym łóżeczku jest jakiś materac i pościel (niestety również nie jest to standard!).

Ważne, aby w łazience była wanna, a nie prysznic – o wiele łatwiej jest wówczas kąpać malucha. Warto sprawdzić czy w hotelu jest winda, żeby nie trzeba było dźwigać bagaży, wózka i dziecka dzień w dzień po schodach, oraz upewnić się czy przydzielony pokój nie znajduje się przy windzie, nad recepcją lub czy nie wychodzi na ulicę – dodatkowe bodźce w postaci hałasu, szczególnie nocą, nie są dla dziecka przydatne.

M.S. Podstawą u nas jest czajnik i gorąca woda na wyciągnięcie ręki, żeby rano głodomór mógł dostać od razu mleko

Przejdźmy może do środków transportu, które stanowią kwestię ważną i dyskusyjną. Zacznijmy bardziej tradycyjnie od samochodu – jak rozplanować wielogodzinną podróż autem? Dla nas było to nie lada wyzwanie, zaplanować ponad 8-godzinną podróż. Wtedy jeszcze Olaf przesypiał większą część trasy, na stacjach benzynowych robiliśmy przystanki na zmianę pieluchy i mleko i rozprostowanie kości, przewietrzenie głowy. Jak będzie teraz, kiedy jest aktywny niemal cały dzień – nie wiem, boję się 🙂

D.S. Jeśli chodzi o podróż samochodem to najlepiej wyjechać tak, żeby dziecko przespało nam większość drogi. Jeśli trasa jest krótka, warto wyjechać w porze drzemki, a jeśli macie przed sobą dłuższą trasę, to lepszy będzie wyjazd na noc (warunkiem jest drugi kierowca na zmianę) lub bardzo wczesnym rankiem. Można też spróbować jechać z noclegiem w połowie drogi. Generalnie z bardzo długimi podróżami samochodem zaczekałabym aż dziecko trochę podrośnie, żeby ta droga nie była dla niego męczarnią.

M.S. A co z samolotem? Temat dla mnie chyba najciekawszy, bo najmniejszą wiedzę posiadam na temat latania z maluchami.

D.S. Ta opcja podróżowania stresuje rodziców najbardziej. Podróż samolotem to, wbrew pozorom, nie taki diabeł straszny jakim go malują Owszem, na początku pojawia się sporo pytań i wątpliwości: ile walizek można spakować, ile sztuk bagażu podręcznego można mieć, czy wolno wnosić na pokład butelkę z piciem dla dziecka, tubki lub lekarstwa, co z wózkiem, a przede wszystkim pojawia się strach o to, jak dziecko zniesie start i lądowanie – tutaj rodzice mają wizję płaczącego dziecka przez cały lot, czyli jednym słowem horror . Te wszystkie obawy są oczywiście uzasadnione, ale można sobie z nimi poradzić przygotowując się wcześniej. Większość informacji znajdziemy na stronie internetowej linii lotniczych. Natomiast jeśli chodzi o ewentualne problemy z uszkami, warto zabrać ze sobą butelkę z wodą, musiki w tubkach, smoczek jeśli dziecko korzysta, lub cokolwiek innego co pozwoli dziecku ssać i przełykać ślinę. Do tego dużo zabawek, książeczek, tablet z bajkami, wszystko co wiemy, że zajmuje nasze dziecko.

M.S. No i kwestia, która również mocno niepokoi młodych rodziców podczas planowania podróży – jak przygotować się na niespodzianki typu choroba, ugryzienie, alergia, złamanie?

D.S. Przede wszystkim nie zakładać, że coś złego się stanie 🙂 Poza tym, sprawdzić najbliższą aptekę, przychodnię i szpital w okolicy miejsca, do którego się udajemy. Jeśli jedziemy za granicę, a nasz angielski nie jest na tyle komunikatywny, spiszmy sobie podstawowe słówka opisujące choroby, dolegliwości i lekarstwa. Oczywiście bierzemy ze sobą jakieś podstawowe leki, ale nie przesadzamy w drugą stronę i nie zabieramy całej domowej apteczki. Z sugestii lekarzy, a także z własnego doświadczenia wiem, że warto mieć Ibuprofen (ma szerokie spektrum działania), maść na ukąszenia (lub jakiś lek antyhistaminowy), krople do nosa i kilka ampułek soli fizjologicznej – resztę zawsze można kupić w aptece na miejscu.

M.S. Dla równowagi przejdźmy do przyjemności, czyli w jaki sposób planować dzień i atrakcje? Jak zgrabnie zorganizować dzień atrakcyjny, ale oczywiście taki, który nie będzie dla maluszka męczący, nie zaburzy jego komfortu?

D.S. Żeby uniknąć nerwowych sytuacji, wynikających ze zmęczenia dziecka, należy brać pod uwagę harmonogram drzemek. Planujmy dzień tak, aby w godzinach snu malucha miało ono do tego warunki, tzn. jeśli poruszacie się samochodem, zaplanujcie przemieszczanie się z miejsca do miejsca właśnie w tych godzinach, wówczas dziecko prześpi się w samochodzie, a Wy dotrzecie spokojnie do kolejnego punktu wycieczki. Natomiast jeśli poruszacie się pieszo, dziecko może spać w wózku, ważne jednak, abyście w tym czasie nie zwiedzali zatłoczonych i głośnych miejsc, najlepiej wówczas zrobić sobie spacer albo usiąść w restauracji i zjeść spokojnie obiad 🙂

M.S. No i najważniejsze 🙂 Jak odpocząć na wakacjach z dzieckiem? 🙂 Czyli jak to zorganizować, żeby wilk był syty i owca cała?

D.S. Wziąć pod uwagę wszystkie wskazówki, o których wspomniałam wyżej, czyli dobrze się przygotować planując podróż z wyprzedzeniem, oraz zadbać o odpowiednie nastawienie w głowie. Jeśli rodzic nastawi się na same problemy i wyobrazi sobie podróże z maluchem jako horror, to najprawdopodobniej tak będzie. Trzeba zmienić myślenie i uwierzyć w swoje dziecko! Dzieci chłoną nasze emocje, zatem im więcej spokoju w nas, rodzicach, tym więcej spokoju w naszych dzieciach

I tego się trzymajmy!

Opinie

Na co dzień korzystam z ogromu wiedzy, jaki Pani Dominika przekazuje w mediach społecznościowych i swoim blogu. W sytuacji kryzysowej skorzystałam z telekonsultacji, w trakcie której dostałam konkretne porady wsparte szeroką wiedzą w zakresie psychologii dziecięcej. Polecam z całego serca!

Pani Dominika jest dla mnie ogromnym wsparciem na mojej macierzyńskiej drodze. Niemal każdego dnia czerpię z ogromu wiedzy przekazywanej za pośrednictwem mediów społecznościowych. W trudniejszym momencie skorzystałam z konsultacji indywidualnych, podczas których pani Dominika z dużym zaangażowaniem udzieliła porady i wsparcia.

Pani Dominika to niezwykle ciepła, miła i sympatyczna osoba. Świetnie odnajduję się temacie emocji małych dzieci, bardzo Nam pomogła. Ma ogromną wiedzę na ten temat. Wytłumaczyła wszystko w bardzo prosty, zrozumiały dla Nas sposób popierając wszystko przykładami, które pozwoliły zobrazować nasz problem i to jak go naprawić. Pani Dominika bardzo profesjonalnie i indywidualnie podchodzi do każdego, szuka różnych sposobów rozwiązania problemu bardzo serdecznie polecamy!!!

Dominika to odpowiednia osoba na odpowiednim "stanowisku"! Zawsze można na nią liczyć, na jej niezawodne rady, wsparcie, zrozumienie, zaangażowanie oraz ogromną chęć pomocy w rozwiązywaniu problemów. Korzystaliśmy z konsultacji przez Skype oraz e-mailowo. Polecam każdemu rodzicowi również szkolenia online autorstwa Dominiki, nie ma takiej ceny, której nie dałoby się za tak profesjonalne wsparcie i wiedzę.

Pani Dominika jest bardzo ciepłą i miłą osobą, z którą bardzo przyjemnie się rozmawia. Dodatkowo posiada dużą I fachową wiedzę na temat rozwoju dzieci, ich emocji, zachowań. Konkretne rady z przykładami jak sobie radzić w trudnych sytuacjach - to jest to czego oczekiwałam. Polecam serdecznie panią Dominikę!

Ogromna wiedza o małych ludziach. Wszystko dokładnie opisane, wyjaśnione. Widać bardzo duże zaangażowanie. Poza tym pani Dominika to pełna empatii i bardzo sympatyczna osoba. Ja się od Pani Dominiki bardzo dużo nauczyłam i polecam wszystkim :)

Bardzo polecam Panią Dominikę. Wspaniała osoba, która w bardzo przyjazny i profesjonalny sposób podchodzi do tematu, pomaga rozwiać wątpliwości i rozwiązać problemy. Wszystko spokojnie i dokładnie tłumaczy, zawsze odpowiada na pytania. Korzystałam z usług Pani Dominiki już kilka razy i jeśli będzie taka potrzeba to z pewnością zgłoszę się do niej ponownie.

To co mi dały te szkolenia, to taki wewnętrzny spokój … poczucie, że mimo trudności dam radę. Myślałam, że rozumiem moje dziecko, ale teraz wiem, że rozumiem go bardziej i mam wrażenie, że mogę stać się lepszą mamą. Doszłam jednak do wniosku, że nie mogę Cię oglądać wieczorem, bo później za dużo mi w głowie wiruje i spać nie mogę, tylko zapisuję to co najważniejsze w moim szkoleniowym notatniku. Także byłam niewyspana przez kilka ostatnich dni :), ale za to jestem doedukowana! Jeszcze raz ogromne dzięki za te szkolenia, za świetną atmosferę, umiejętność trafiania do ludzi, przykłady i wsparcie w rodzicielstwie.

Twój sposób przekazywania wiedzy jest rewelacyjny – wiele z tych informacji czytałam w poradnikach albo jeszcze pamiętam ze studiów, ale sucha teoria niepoparta żadnym przykładem trudno wchodzi do głowy i jakoś tak nie dociera do człowieka. U Ciebie mnóstwo przykładów z życia codziennego i Twój spokojny głos sprawiają, że wiedzę się chłonie natychmiast. :)

Po ostatnich dwóch szkoleniach inaczej patrzę na moją mała dziewczynkę. Widzę w niej małego człowieczka, którym tak jak nami wszystkimi kierują emocje. Jestem dużo bardziej spokojna, a przez to widzę że i moje dziecko jest szczęśliwe. Cieszę się każda chwila razem. Mimo że nie zawsze jest kolorowo, jestem zmęczona czy nie wyrabiam się, to staram się widzieć pozytywy😊

Chciałam tylko napisać, że wczorajsze szkolenie było rewelacyjne! Jestem bardzo pokrzepiona tą wiedzą. Mimo że mam blisko 11 miesięczna dziewczynkę, więc sporo rzeczy jeszcze nas nie dotyczyło, ale czuję się już pewniej bo wiem jak reagować i co myśleć już na wszelki wypadek 😊 Jak to dobrze że jest ktoś taki jak Ty!

Obejrzałam całe szkolenie i jestem pod absolutnym wrażeniem Twojej pracy! Po pierwsze opowiedziałaś o wielu zachowaniach mojego dziecka, część z nich dopiero zaczyna się pojawiać. Dzięki temu przestałam właściwie automatycznie denerwować się płaczem córeczki. Teraz wiem że jest on potrzebny, a wcześniej po prostu mnie paraliżował. Przekazałaś mi tak dużo wiedzy i wskazówek, że nie sposób się do wszystkiego odnieść teraz na bieżąco, ale jestem przekonana że będę wracała do nagrania wielokrotnie :)

W szkoleniach najbardziej podoba mi się Twoje szybkie tempo, konkret i to, że gołym okiem widać że wiesz co mówisz, jesteś pewna siebie i swojej wiedzy. Miło jest patrzeć jak czujesz się w tym taka… swobodna, z żarcikiem i mrugnięciem oka co jakiś czas jako przerywnik. Widać, że to czym się z nami dzielisz to Twoja pasja i ‚konik’- to jest ekstra. I to daje mi super poczucie spokoju że jesteś właściwą osobą do słuchania i do podążania za Twoimi wskazówkami. Jesteś naprawdę bardzo profesjonalna. :)

Obejrzałam właśnie szkolenie. Jestem ogromnie zadowolona. :) Pierwszy raz mam aż 7 stron notatek.
Jestem pod wrażeniem Twojego uporządkowania i podzielnej uwagi! Widać, że kochasz to, co robisz, bo nawet "po czasie" zamiast szybko uciekać, jeszcze podawałaś kolejne przygody, bardzo to doceniam. Super, że są z życia wzięte, a Ty jesteś bardzo otwarta, miło się Ciebie słucha :) Na pewno będę wracać po kolejną wiedzę.

Jestem właśnie świeżo po obejrzeniu webinaru "Trudne emocje u dziecka" i muszę powiedzieć, że bardzo mi się podobał. Ogrom rzetelnej wiedzy, teoria jak i przykłady z życia wzięte. Czyli to co lubię najbardziej!

Obejrzałam całe szkolenie i jestem pod absolutnym wrażeniem Twojej pracy. Po pierwsze opowiedziałaś o wielu zachowaniach mojego dziecka, część z nich dopiero zaczyna się pojawiać. Dzięki temu przestałam właściwie automatycznie denerwować się płaczem córeczki. Teraz wiem że jest on potrzebny, a wcześniej po prostu mnie paraliżował. Przekazałaś mi tak dużo wiedzy i wskazówek, że nie sposób się do wszystkiego odnieść teraz na bieżąco, ale jestem przekonana że będę wracała do nagrania wielokrotnie.

Wczorajsze szkolenie było rewelacyjne! Jestem bardzo pokrzepiona tą wiedza. Mimo, że mam blisko 11 miesięczna dziewczynkę, więc sporo rzeczy jeszcze nas nie dotyczyło ale czuję się już pewniej, bo wiem jak reagować i co myśleć już na wszelki wypadek 😊 Jak to dobrze że jest ktoś taki jak Ty!

Po ostatnich dwóch szkoleniach inaczej patrzę na moją mała dziewczynkę. Widzę w niej małego człowieczka, którym tak jak nami wszystkimi kierują emocje. Jestem dużo bardziej spokojna, a przez to widzę że i moje dziecko jest szczęśliwe.

"Trudne emocje rodziców" - świetny kurs! Jeden z lepszych, naprawdę! 2,5h samych merytorycznych informacji, świetne wskazówki, przykłady. Doskonale motywujesz, aż się chce działać :)

Z okazji Twoich urodzin skorzystałam z promocji na kurs o złości rodziców. W końcu udało mi się przesłuchać. Jednak jak człowiek rozumie pewne mechanizmy, to życie wydaje się łatwiejsze. Bardzo Ci dziękuję, przewartościowałam kilka rzeczy, przemyślałam i uzbrojona w wiedzę pędzę dalej! :)

Tak się cieszę, że trafiłam do Ciebie. Dziękujemy razem z mężem za wszystko co robisz. Dajesz nam wsparcie i narzędzia do budowania fajnych relacji z naszymi dziećmi. Zaczęliśmy w zeszłym roku szkoleniem „Moje dziecko mnie nie słucha”, które otworzyło nam oczy. Dzięki szkoleniu „Młodsze rodzeństwo w drodze” przygotowaliśmy synka na pojawienie się młodszej siostry. Obecnie jesteśmy po pakiecie szkoleń o emocjach. Jeszcze sporo pracy przed nami, ale cieszę się, że jesteśmy bardziej świadomymi rodzicami i przede wszystkim wyrwaliśmy się z dawnych schematów, w których sami byliśmy wychowywani.