Jak rozmawiać z dzieckiem o śmierci?

Każdy rodzic prędzej czy później słyszy od swojego dziecka pytania w stylu: „Dlaczego ten ktoś umarł?”, „Co to znaczy, że umarł?” czy też „Co się dzieje jak ktoś umiera?”. Myślę, a nawet jestem pewna tego, że temat śmierci jest jednym z najtrudniejszych do wytłumaczenia małemu człowiekowi. Dlaczego jest to aż tak trudne? Małe dzieci uczą się poprzez myślenie konkretno-obrazowe, czyli im coś jest bardziej konkretne, to tym bardziej maluch to rozumie. Nie radzi sobie natomiast jeszcze ze zrozumieniem przenośni i abstrakcji (dziecko nie potrafi myśleć abstrakcyjnie do około 10 r.ż.), a śmierć taką abstrakcją właśnie jest. Dzieci w wieku przedszkolnym potrafią zrozumieć tylko najprostsze wyjaśnienia związane z tematem śmierci, dlatego warto przedstawić temat maluchowi jak najbardziej dosłownie.

 

Co to znaczy, że ktoś umarł?

 

To znaczy, że serce tej osoby już nie bije, jego mózg nie pracuje, jego ciało nic nie czuje. To znaczy, że organizm przestał funkcjonować, że nie można oddychać, chodzić, mówić, jeść, pić, widzieć, słyszeć. Co ważne – nie można tego robić w ogóle. Jak ktoś umrze to nie może się już obudzić. Śmierć jest nieodwracalna, czyli nie da się już tego zmienić.

 

Jakich tłumaczeń unikać i dlaczego?

 

*Aniołki przyszły po Babcię kiedy spała lub Bozia zabrała Babcię.

Tego typu wytłumaczenie może spowodować pojawienie się u dziecka takich emocji jak żal, agresja, niezrozumienie, bo przecież Aniołki są dobre, a jeśli są dobre, to dlaczego zabierają? Dodatkowo dziecko może bać się zasnąć w obawie, aby te Aniołki nie zabrały i jego.

 

*Babcia zasnęła.

Przy tym wytłumaczeniu nasuwa się automatycznie pytanie „Kiedy się obudzi?”, a przecież już się nie obudzi… Dodatkowo,  również może pojawić się u dziecka strach przed zaśnięciem.

 

*Babcia odeszła.

To wytłumaczenie z kolei nic nam nie mówi, a generuje wiele dodatkowych pytań typu „Ale dokąd odeszła?” oraz „A kiedy wróci?”

 

*Straciliśmy Babcię.

To stwierdzenie może wywołać w dziecku obawę przed utratą rodziców lub innych członków rodziny.

 

Czy ja też umrę?

 

Warto wiedzieć, że jedna strata wywołuje w dziecku lęk, że odejdą również inne ważne dla niego osoby. Pojawia się wówczas utrata poczucia bezpieczeństwa i często maluch martwi się o to, czy jemu też się to przytrafi. Pyta nas wtedy czy on sam też umrze. Należy odpowiedzieć, że TAK. Że każdy kiedyś umrze.  Że wszystko co żyje kiedyś umrze – i ludzie, i zwierzęta, i wszystkie inne stworzenia. Natomiast dziecko nie umrze jeszcze dłuuuuugo długo. Że przed nim przedszkole, szkoła, praca, dzieci etc. Jeśli zapyta czy my, rodzice też umrzemy? Należy odpowiedzieć, że tak, ale również jeszcze długo nie. Można dodać, że zazwyczaj ludzie umierają, gdy się zestarzeją, gdy mają duuuużo lat, bo wtedy po prostu ich siły się wyczerpują.

 

Śmierć nie ze starości

 

Tak, czasami tak się zdarza, że ktoś umiera, a wcale nie był stary, jednak był na przykład bardzo chory. Dziecko może wówczas zapytać „A co z lekarstwami?”, bo przecież ono jak jest chore to dostaje różne syropki. Wtedy również należy powiedzieć prawdę – że ta osoba była chora na taką chorobę, na którą po prostu nie było w aptece lekarstwa. Lekarstwa, które pozwoliłoby mu wyzdrowieć.

Jeśli chodzi o śmierć nagłą – na nią nie można dziecka przygotować. Nikogo nie można na to przygotować. To jest zawsze ogromny szok dla każdego człowieka, również dorosłego. Wtedy należy szczególnie zadbać o odpowiedni system wsparcia dla dziecka.

 

Postrzeganie śmierci wg wieku

 

3-4 latki mają jeszcze bardzo ograniczone wyobrażenie o śmierci. Nie wyrażają też intensywnie swoich uczuć (szczególnie jeśli zmarła osoba nie była im zbyt bliska), choć w ich słowach możemy usłyszeć, że wiedzą, iż śmierć kojarzy się ze smutkiem.

W wieku 5 lat pojęcie śmierci dla dziecka zaczyna nabierać bardziej konkretnej postaci. Maluchy kojarzą ją często po prostu ze słowem „koniec” oraz z bezruchem. 5-6 latki uważają, że będą żyły wiecznie, choć czasami wierzą w odwracalność śmierci na zasadzie „przez chwilę jesteś martwy, a za moment znowu wracasz do życia”. W tym wieku pojawia się lęk przed śmiercią mamy i nasila się on w wieku 6lat.

 

Okres żałoby

 

Ten trudny czas na pewno warto przeżywać wspólnie, rozmawiać z dzieckiem, wysłuchać go, pozwolić na smutek, na pytania. Dziecko potrzebuje szczerości, swobodnego wyrażenia tego co czuje, co się z nim dzieje. Należy pomóc maluchowi oswajać się ze smutkiem i innymi bolesnymi uczuciami, ponieważ zwyczajnie nie da się ich uniknąć. Nie należy również chronić dziecka przed swoim smutkiem. Mówmy wprost, że kiedy umiera ktoś, kogo bardzo lubiliśmy i kochaliśmy, to jest nam bardzo smutno i chce nam się płakać. Warto wtedy przytulić się do drugiej osoby, powiedzieć jak bardzo nam jest w tym momencie źle.

 

Czy zabierać dziecko na pogrzeb?

 

To zależy od wieku  w przypadku mocno ruchliwego dziecka to faktycznie nie ma sensu. Natomiast 6-7 latek umie już się zachować w miejscach publicznych, więc spokojnie może uczestniczyć w pogrzebie. Należy jednak przygotować go na to, co tam się będzie działo. Trzeba uprzedzić, że jest to uroczyste pożegnanie w kościele, ale że jest to smutne wydarzenie, na którym wiele osób płacze, jest smutnych.

 

Co się dzieje po śmierci?

 

Odpowiedzi na to pytanie tak naprawdę nie zna nikt, ale myślę, że fajnym wytłumaczeniem jest to, że dusza człowieka opuszcza ciało i leci daleeeeko do nieba, do krainy gwiazd albo krainy specjalnych chmurek, gdzie są inne dusze. Leci tak daleko, że nie da się tam oczywiście dolecieć żadnym samolotem ani rakietą. Jednak dusze nas widzą i słyszą z góry, możemy do nich pomachać, choć my ich nie widzimy ani nie słyszymy. Natomiast kiedy spojrzymy w niebo, to czasami możemy zobaczyć mrugające gwiazdki – może to akurat babcia albo dziadek do nas mruga? 🙂

 

A co z ciałem?

 

Ciało zmarłego, które już nic nie czuje, wkłada się do takiej specjalnej skrzyni – do trumny. Tutaj ważne jest, aby zwrócić uwagę na słowa „ciało” i „człowiek”, bowiem w trumnie znajduje się ciało, a nie człowiek. Niektórzy zostają w tej trumnie, a niektórzy będą w urnie, ponieważ przed śmiercią poprosili, aby ich ciało spalić – wtedy taką skrzynię z ciałem (trumnę) wkłada się do specjalnego pieca i spala (kremuje), aż zostanie popiół, który wsypuje się później właśnie do urny. Na koniec trumnę lub urnę wkłada się do grobu na cmentarzu. A następnie co jakiś czas przyjeżdża się na ten cmentarz, zapala się znicze, kładzie kwiaty – w ramach pamięci o tej osobie.

 

Ile trwa dziecięca żałoba?

 

U tych najmłodszych kilka tygodni, natomiast u nastolatków 12-18 miesięcy. Na pewno dłużej trwa żałoba kiedy umiera rodzic. Bardzo silne są wtedy utrata poczucia bezpieczeństwa, żal, bezsilność, gniew. Dziecko szybciej przeżyje żałobę i lepiej sobie poradzi jeśli będzie o niej mówiło, o tym, co się zdarzyło, jeśli będzie zadawało pytania, malowało lub inaczej wyrażało swoje uczucia. Czasami potrzebny jest jednak czas, aby to z siebie “wypuścić”. Należy zaczekać, aż dziecko będzie na to gotowe, ponieważ każdy przeżywa takie sytuacje na swój sposób.

 

Podsumowując, należy zawsze mówić dziecku prawdę. Nie mówić czegoś, z czego za kilka lat trzeba będzie się tłumaczyć albo będziemy kazać dziecku o tym zapomnieć, bo rzeczywistość jest jednak inna. Należy uważać na słowa, których używamy do tłumaczenia śmierci, ponieważ dziecko wierzy w to, co mówią dorośli dosłownie, zero-jedynkowo. Na pewno musimy mieć w sobie gotowość na różne reakcje dziecka na to, co mu powiemy. I warto przygotować się również na to, że pewne rzeczy trzeba będzie powtarzać, jak w wielu innych obszarach. To co istotne, to jasny komunikat do dziecka, że śmierć danej osoby nie była jego winą, ponieważ dzieci często biorą to na siebie, szukają przyczyn w swoim zachowaniu (tak samo jak w przypadku rozstania rodziców). Używajmy jak najprostszego języka, odpowiadajmy krótko tylko na to pytanie, które zadało dziecko, nie wykraczajmy poza usłyszane pytanie – czekajmy po prostu na następne 🙂

 

Opinie

Na co dzień korzystam z ogromu wiedzy, jaki Pani Dominika przekazuje w mediach społecznościowych i swoim blogu. W sytuacji kryzysowej skorzystałam z telekonsultacji, w trakcie której dostałam konkretne porady wsparte szeroką wiedzą w zakresie psychologii dziecięcej. Polecam z całego serca!

Pani Dominika jest dla mnie ogromnym wsparciem na mojej macierzyńskiej drodze. Niemal każdego dnia czerpię z ogromu wiedzy przekazywanej za pośrednictwem mediów społecznościowych. W trudniejszym momencie skorzystałam z konsultacji indywidualnych, podczas których pani Dominika z dużym zaangażowaniem udzieliła porady i wsparcia.

Pani Dominika to niezwykle ciepła, miła i sympatyczna osoba. Świetnie odnajduję się temacie emocji małych dzieci, bardzo Nam pomogła. Ma ogromną wiedzę na ten temat. Wytłumaczyła wszystko w bardzo prosty, zrozumiały dla Nas sposób popierając wszystko przykładami, które pozwoliły zobrazować nasz problem i to jak go naprawić. Pani Dominika bardzo profesjonalnie i indywidualnie podchodzi do każdego, szuka różnych sposobów rozwiązania problemu bardzo serdecznie polecamy!!!

Dominika to odpowiednia osoba na odpowiednim "stanowisku"! Zawsze można na nią liczyć, na jej niezawodne rady, wsparcie, zrozumienie, zaangażowanie oraz ogromną chęć pomocy w rozwiązywaniu problemów. Korzystaliśmy z konsultacji przez Skype oraz e-mailowo. Polecam każdemu rodzicowi również szkolenia online autorstwa Dominiki, nie ma takiej ceny, której nie dałoby się za tak profesjonalne wsparcie i wiedzę.

Pani Dominika jest bardzo ciepłą i miłą osobą, z którą bardzo przyjemnie się rozmawia. Dodatkowo posiada dużą I fachową wiedzę na temat rozwoju dzieci, ich emocji, zachowań. Konkretne rady z przykładami jak sobie radzić w trudnych sytuacjach - to jest to czego oczekiwałam. Polecam serdecznie panią Dominikę!

Ogromna wiedza o małych ludziach. Wszystko dokładnie opisane, wyjaśnione. Widać bardzo duże zaangażowanie. Poza tym pani Dominika to pełna empatii i bardzo sympatyczna osoba. Ja się od Pani Dominiki bardzo dużo nauczyłam i polecam wszystkim :)

Bardzo polecam Panią Dominikę. Wspaniała osoba, która w bardzo przyjazny i profesjonalny sposób podchodzi do tematu, pomaga rozwiać wątpliwości i rozwiązać problemy. Wszystko spokojnie i dokładnie tłumaczy, zawsze odpowiada na pytania. Korzystałam z usług Pani Dominiki już kilka razy i jeśli będzie taka potrzeba to z pewnością zgłoszę się do niej ponownie.

To co mi dały te szkolenia, to taki wewnętrzny spokój … poczucie, że mimo trudności dam radę. Myślałam, że rozumiem moje dziecko, ale teraz wiem, że rozumiem go bardziej i mam wrażenie, że mogę stać się lepszą mamą. Doszłam jednak do wniosku, że nie mogę Cię oglądać wieczorem, bo później za dużo mi w głowie wiruje i spać nie mogę, tylko zapisuję to co najważniejsze w moim szkoleniowym notatniku. Także byłam niewyspana przez kilka ostatnich dni :), ale za to jestem doedukowana! Jeszcze raz ogromne dzięki za te szkolenia, za świetną atmosferę, umiejętność trafiania do ludzi, przykłady i wsparcie w rodzicielstwie.

Twój sposób przekazywania wiedzy jest rewelacyjny – wiele z tych informacji czytałam w poradnikach albo jeszcze pamiętam ze studiów, ale sucha teoria niepoparta żadnym przykładem trudno wchodzi do głowy i jakoś tak nie dociera do człowieka. U Ciebie mnóstwo przykładów z życia codziennego i Twój spokojny głos sprawiają, że wiedzę się chłonie natychmiast. :)

Po ostatnich dwóch szkoleniach inaczej patrzę na moją mała dziewczynkę. Widzę w niej małego człowieczka, którym tak jak nami wszystkimi kierują emocje. Jestem dużo bardziej spokojna, a przez to widzę że i moje dziecko jest szczęśliwe. Cieszę się każda chwila razem. Mimo że nie zawsze jest kolorowo, jestem zmęczona czy nie wyrabiam się, to staram się widzieć pozytywy😊

Chciałam tylko napisać, że wczorajsze szkolenie było rewelacyjne! Jestem bardzo pokrzepiona tą wiedzą. Mimo że mam blisko 11 miesięczna dziewczynkę, więc sporo rzeczy jeszcze nas nie dotyczyło, ale czuję się już pewniej bo wiem jak reagować i co myśleć już na wszelki wypadek 😊 Jak to dobrze że jest ktoś taki jak Ty!

Obejrzałam całe szkolenie i jestem pod absolutnym wrażeniem Twojej pracy! Po pierwsze opowiedziałaś o wielu zachowaniach mojego dziecka, część z nich dopiero zaczyna się pojawiać. Dzięki temu przestałam właściwie automatycznie denerwować się płaczem córeczki. Teraz wiem że jest on potrzebny, a wcześniej po prostu mnie paraliżował. Przekazałaś mi tak dużo wiedzy i wskazówek, że nie sposób się do wszystkiego odnieść teraz na bieżąco, ale jestem przekonana że będę wracała do nagrania wielokrotnie :)

W szkoleniach najbardziej podoba mi się Twoje szybkie tempo, konkret i to, że gołym okiem widać że wiesz co mówisz, jesteś pewna siebie i swojej wiedzy. Miło jest patrzeć jak czujesz się w tym taka… swobodna, z żarcikiem i mrugnięciem oka co jakiś czas jako przerywnik. Widać, że to czym się z nami dzielisz to Twoja pasja i ‚konik’- to jest ekstra. I to daje mi super poczucie spokoju że jesteś właściwą osobą do słuchania i do podążania za Twoimi wskazówkami. Jesteś naprawdę bardzo profesjonalna. :)

Obejrzałam właśnie szkolenie. Jestem ogromnie zadowolona. :) Pierwszy raz mam aż 7 stron notatek.
Jestem pod wrażeniem Twojego uporządkowania i podzielnej uwagi! Widać, że kochasz to, co robisz, bo nawet "po czasie" zamiast szybko uciekać, jeszcze podawałaś kolejne przygody, bardzo to doceniam. Super, że są z życia wzięte, a Ty jesteś bardzo otwarta, miło się Ciebie słucha :) Na pewno będę wracać po kolejną wiedzę.

Jestem właśnie świeżo po obejrzeniu webinaru "Trudne emocje u dziecka" i muszę powiedzieć, że bardzo mi się podobał. Ogrom rzetelnej wiedzy, teoria jak i przykłady z życia wzięte. Czyli to co lubię najbardziej!

Obejrzałam całe szkolenie i jestem pod absolutnym wrażeniem Twojej pracy. Po pierwsze opowiedziałaś o wielu zachowaniach mojego dziecka, część z nich dopiero zaczyna się pojawiać. Dzięki temu przestałam właściwie automatycznie denerwować się płaczem córeczki. Teraz wiem że jest on potrzebny, a wcześniej po prostu mnie paraliżował. Przekazałaś mi tak dużo wiedzy i wskazówek, że nie sposób się do wszystkiego odnieść teraz na bieżąco, ale jestem przekonana że będę wracała do nagrania wielokrotnie.

Wczorajsze szkolenie było rewelacyjne! Jestem bardzo pokrzepiona tą wiedza. Mimo, że mam blisko 11 miesięczna dziewczynkę, więc sporo rzeczy jeszcze nas nie dotyczyło ale czuję się już pewniej, bo wiem jak reagować i co myśleć już na wszelki wypadek 😊 Jak to dobrze że jest ktoś taki jak Ty!

Po ostatnich dwóch szkoleniach inaczej patrzę na moją mała dziewczynkę. Widzę w niej małego człowieczka, którym tak jak nami wszystkimi kierują emocje. Jestem dużo bardziej spokojna, a przez to widzę że i moje dziecko jest szczęśliwe.

"Trudne emocje rodziców" - świetny kurs! Jeden z lepszych, naprawdę! 2,5h samych merytorycznych informacji, świetne wskazówki, przykłady. Doskonale motywujesz, aż się chce działać :)

Z okazji Twoich urodzin skorzystałam z promocji na kurs o złości rodziców. W końcu udało mi się przesłuchać. Jednak jak człowiek rozumie pewne mechanizmy, to życie wydaje się łatwiejsze. Bardzo Ci dziękuję, przewartościowałam kilka rzeczy, przemyślałam i uzbrojona w wiedzę pędzę dalej! :)

Tak się cieszę, że trafiłam do Ciebie. Dziękujemy razem z mężem za wszystko co robisz. Dajesz nam wsparcie i narzędzia do budowania fajnych relacji z naszymi dziećmi. Zaczęliśmy w zeszłym roku szkoleniem „Moje dziecko mnie nie słucha”, które otworzyło nam oczy. Dzięki szkoleniu „Młodsze rodzeństwo w drodze” przygotowaliśmy synka na pojawienie się młodszej siostry. Obecnie jesteśmy po pakiecie szkoleń o emocjach. Jeszcze sporo pracy przed nami, ale cieszę się, że jesteśmy bardziej świadomymi rodzicami i przede wszystkim wyrwaliśmy się z dawnych schematów, w których sami byliśmy wychowywani.