Na co zwracać uwagę podczas czytania dzieciom książek?

Czasami kiedy czytacie książkę Waszemu dziecku, natrafiacie na fragment, który wywołuje zaskoczenie oraz niezgodę. O jakich fragmentach mówię? Na przykład takich:

  • Uhu-hu głupku! – powiedziała ze złością sowa.” Była to reakcja na upadek misia z drzewa.

  • Co z Tobą, Pip Pip? To śmieszne. Nie bądź głuptaskiem. Dość tego.” To z kolei reakcja taty na strach synka przed skakaniem do wody.

  • Hej, patrzcie, to niezdara Gerard! – zaśmiały się zwierzęta. Żyrafy nie umieją tańczyć! Lepiej się opamiętaj!” To reakcja na nieumiejętny taniec kolegi.

  • Natychmiast wracamy do domu. Przez najbliższy tydzień nie będziemy przychodzić na plac zabaw.” A to reakcja mamy na zepchnięcie przez jej synka innego dziecka ze zjeżdżalni.

Co jest z tymi fragmentami nie tak?

 

  1. Misio wcale nie jest głupkiem dlatego, że nie udało mu się wejść na drzewo. Każdemu zdarza się spaść, zrobić coś niedokładnie, nie przewidzieć pewnych rzeczy. Kiedy dziecko słyszy taki komunikat w podobnej sytuacji, zaczyna wierzyć w to, że jest głupkiem, a tym samym jego pewność siebie i samoocena spadają w dół. Takie dzieci mogą przestać podejmować różne próby, mogą wycofywać się w różnych sytuacjach, zwyczajnie się poddawać.

  2. Strach pingwinka zamiast zostać zaopiekowany – został wyśmiany. W dodatku przez jego tatę, czyli osobę mu najbliższą 🙁 Nigdy nie wolno śmiać się z tego, że dziecko czegoś się boi. Należy jego strach potraktować poważnie, mimo, że nam może on wydawać się absurdalny. Bo dla dzieci absurdalny on nie jest, a takimi komentarzami może zostać wzmocniony. Rodzic ma wspierać, a nie osłabiać.

  3. Gerard został oceniony w przykry sposób. To, że nie udało mu się zatańczyć, nie oznacza, że trzeba go krytykować i obrażać w ten sposób. Na kolejnych stronach książki widzimy jak żyrafa się poczuła, co o sobie myślała. Tutaj zakończenie jest pozytywne, ale w życiu dziecko może nie mieć okazji, aby się po takim czymś podnieść.

  4. Ten komunikat brzmi ewidentnie jak kara – „byłeś niegrzeczny, masz zakaz”. Jak wiemy z książeczki (i z życia), dzieci nie zachowują się niegrzecznie celowo, ze złośliwości. Robią to, bo z czymś sobie nie radzą i potrzebują wsparcia. Karanie ich za coś, czego nie zrobiły specjalnie, a co było niejako poza ich kontrolą, jest niesprawiedliwe. Należy dziecku wytłumaczyć daną sytuację, zachowanie i wierzyć, że następnym razem poradzi sobie lepiej. Tygodniowy zakaz chodzenia na plac zabaw na pewno go w tym procesie nie wesprze, wręcz spowoduje pojawienie się jeszcze silniejszych trudnych emocji u dziecka.

 

Zatem co z nimi robić?

 

Przede wszystkim zwrócę Waszą uwagę na to, że tego typu pojedyncze teksty pojawiają się najczęściej w naprawdę wartościowych książeczkach. Zatem szkoda byłoby odrzucać całą książkę, tylko ze względu na jedno czy dwa zdania. Ja jestem za tym, aby na bieżąco takie słowa/komunikaty podmieniać na łagodniejsze lub po prostu je pomijać.

Zapytacie „Czy słusznie tak tego unikać? W końcu jednak prędzej czy później dziecko zetknie się z jakimiś obraźliwymi tekstami. A zatem może pokazanie negatywnego zachowania w książeczce to pretekst do powiedzenia, żeby tak nie robić?”

Odpowiem jak psycholog 😉 To zależy. Od czego? Od wieku dziecka, od jego etapu rozwoju, poziomu zrozumienia, skali wyobraźni, wrażliwości… Ja wychodzę z założenia, że lepiej nie prowokować. Małe dzieci bardzo szybko chwytają takie rzeczy (czasami z prędkością światła!) i zaczynają bezwiednie powtarzać. Oczywiście możemy wytłumaczyć dziecku, że takie wyrażenia są nieodpowiednie, ale nie oczekujmy od 2 czy 3 latka, że nam powie „Ok, rozumiem. To ja tak mówić nie będę”. Oczywiście nie wszystkie dzieci będą powtarzać, ale te pierwsze lata życia charakteryzują się sprawdzaniem, poznawaniem… 😉 W dodatku, czytając książkę wiele razy, zwyczajnie utrwalamy te wyrażenia.

Jeśli chodzi o pretekst do rozmowy na dany temat – zdecydowanie wolę, aby takimi pretekstami stawały się sytuacje z życia codziennego, które realnie się dzieją. Wtedy odnosimy się do jakiegoś konkretnego zachowania, wypowiedzianych słów. To coś, co i tak się dzieje, a nie musimy tego specjalnie wyciągać na wierzch.

To jest moje podejście, Wy możecie mieć inne. Jeśli nie widzicie nic złego w podobnych fragmentach, albo traktujecie je jako okazję do rozmowy i przekazania odpowiednich wartości dzieci – to to też jest ok 😊 Działajcie w zgodzie ze sobą.

 

Książki poruszające różne problemy, ostrzegające przed czymś/kimś?

 

Jakiś czas temu dostałam pytanie: „Co myślisz o książeczkach o jakimś problemie np. strachu przed czymś np. ciemność albo o przestrzeganiu przed czymś np. żeby unikać gorących rzeczy – czy to nie wywoła lęków, jeśli ich nie ma? Czy nie wzbudzi chęci sprawdzenia czy coś naprawdę nie jest gorące?”

Akurat książeczki przedstawiające tego typu historie są bardzo wspierające, bo przekazują dobre wartości, zasady oraz pokazują jak bohater książeczki z czymś sobie poradził, co początkowo było dla niego wyzwaniem. Dzieci mocno identyfikują się z bohaterami książek i bajek. I jeśli dziecko kiedyś będzie w podobnej sytuacji – jest szansa, że będzie miało w głowie to, co usłyszało podczas czytania (najlepiej jeśli usłyszy to co najmniej kilka razy). Jeśli natomiast chodzi o lęki – większość książeczek porusza lęki, które są rozwojowe, i których każde dziecko prędzej czy później i mniej lub bardziej doświadczy. A co do sprawdzania czy coś jest gorące… dzieci i tak będą to sprawdzać – tak uczą się życia, przez doświadczenie 😊

 

A co z baśniami?

 

Baśnie to jeszcze inna działka. Większości rodziców w dzisiejszych czasach czytanie baśni nie przechodzi przez gardło. Jest w nich zdecydowana niechęć do straszenia własnych dzieci, do wywoływania w nich emocji takich jak niepokój, przerażenie czy smutek. Nie ma w tym nic dziwnego. Dlaczego zatem kiedyś czytano, a dzisiaj jest taki opór? Bo kiedyś były inne czasy. Dzieci były wychowywane zupełnie inaczej, przede wszystkim w duchu straszenia na różne sposoby, a nawet przemocy (szeroko rozumianej). Stąd w tych baśniach takie przekazy. Dzisiaj podejście do dziecka, do wychowania zmieniło się praktycznie diametralnie.

Poza tym, to co warto wiedzieć to to, że baśnie nie były pisane z myślą o dzieciach. Bracia Grimm po prostu spisywali różne mądrości ludowe, aby móc przekazać je kolejnym pokoleniom. Dlatego ja uważam, że należy je odłożyć na bok, ewentualnie czytać je ze zmienionym tekstem, jako inną wersję. Nie chcemy straszyć naszych dzieci, nie chcemy, żeby miały złe sny, nie chcemy żeby ich wyobraźnia miała destrukcyjny wpływ na ich codzienne funkcjonowanie. Przestrzegam jednak przed pójściem w stronę skrajności, czyli w stronę unikania jakichkolwiek problemów i trudnych emocji w książkach. Bajki powinny wzbudzać emocje, a dzieci powinny je przeżywać.

Opinie

Na co dzień korzystam z ogromu wiedzy, jaki Pani Dominika przekazuje w mediach społecznościowych i swoim blogu. W sytuacji kryzysowej skorzystałam z telekonsultacji, w trakcie której dostałam konkretne porady wsparte szeroką wiedzą w zakresie psychologii dziecięcej. Polecam z całego serca!

Pani Dominika jest dla mnie ogromnym wsparciem na mojej macierzyńskiej drodze. Niemal każdego dnia czerpię z ogromu wiedzy przekazywanej za pośrednictwem mediów społecznościowych. W trudniejszym momencie skorzystałam z konsultacji indywidualnych, podczas których pani Dominika z dużym zaangażowaniem udzieliła porady i wsparcia.

Pani Dominika to niezwykle ciepła, miła i sympatyczna osoba. Świetnie odnajduję się temacie emocji małych dzieci, bardzo Nam pomogła. Ma ogromną wiedzę na ten temat. Wytłumaczyła wszystko w bardzo prosty, zrozumiały dla Nas sposób popierając wszystko przykładami, które pozwoliły zobrazować nasz problem i to jak go naprawić. Pani Dominika bardzo profesjonalnie i indywidualnie podchodzi do każdego, szuka różnych sposobów rozwiązania problemu bardzo serdecznie polecamy!!!

Dominika to odpowiednia osoba na odpowiednim "stanowisku"! Zawsze można na nią liczyć, na jej niezawodne rady, wsparcie, zrozumienie, zaangażowanie oraz ogromną chęć pomocy w rozwiązywaniu problemów. Korzystaliśmy z konsultacji przez Skype oraz e-mailowo. Polecam każdemu rodzicowi również szkolenia online autorstwa Dominiki, nie ma takiej ceny, której nie dałoby się za tak profesjonalne wsparcie i wiedzę.

Pani Dominika jest bardzo ciepłą i miłą osobą, z którą bardzo przyjemnie się rozmawia. Dodatkowo posiada dużą I fachową wiedzę na temat rozwoju dzieci, ich emocji, zachowań. Konkretne rady z przykładami jak sobie radzić w trudnych sytuacjach - to jest to czego oczekiwałam. Polecam serdecznie panią Dominikę!

Ogromna wiedza o małych ludziach. Wszystko dokładnie opisane, wyjaśnione. Widać bardzo duże zaangażowanie. Poza tym pani Dominika to pełna empatii i bardzo sympatyczna osoba. Ja się od Pani Dominiki bardzo dużo nauczyłam i polecam wszystkim :)

Bardzo polecam Panią Dominikę. Wspaniała osoba, która w bardzo przyjazny i profesjonalny sposób podchodzi do tematu, pomaga rozwiać wątpliwości i rozwiązać problemy. Wszystko spokojnie i dokładnie tłumaczy, zawsze odpowiada na pytania. Korzystałam z usług Pani Dominiki już kilka razy i jeśli będzie taka potrzeba to z pewnością zgłoszę się do niej ponownie.

To co mi dały te szkolenia, to taki wewnętrzny spokój … poczucie, że mimo trudności dam radę. Myślałam, że rozumiem moje dziecko, ale teraz wiem, że rozumiem go bardziej i mam wrażenie, że mogę stać się lepszą mamą. Doszłam jednak do wniosku, że nie mogę Cię oglądać wieczorem, bo później za dużo mi w głowie wiruje i spać nie mogę, tylko zapisuję to co najważniejsze w moim szkoleniowym notatniku. Także byłam niewyspana przez kilka ostatnich dni :), ale za to jestem doedukowana! Jeszcze raz ogromne dzięki za te szkolenia, za świetną atmosferę, umiejętność trafiania do ludzi, przykłady i wsparcie w rodzicielstwie.

Twój sposób przekazywania wiedzy jest rewelacyjny – wiele z tych informacji czytałam w poradnikach albo jeszcze pamiętam ze studiów, ale sucha teoria niepoparta żadnym przykładem trudno wchodzi do głowy i jakoś tak nie dociera do człowieka. U Ciebie mnóstwo przykładów z życia codziennego i Twój spokojny głos sprawiają, że wiedzę się chłonie natychmiast. :)

Po ostatnich dwóch szkoleniach inaczej patrzę na moją mała dziewczynkę. Widzę w niej małego człowieczka, którym tak jak nami wszystkimi kierują emocje. Jestem dużo bardziej spokojna, a przez to widzę że i moje dziecko jest szczęśliwe. Cieszę się każda chwila razem. Mimo że nie zawsze jest kolorowo, jestem zmęczona czy nie wyrabiam się, to staram się widzieć pozytywy😊

Chciałam tylko napisać, że wczorajsze szkolenie było rewelacyjne! Jestem bardzo pokrzepiona tą wiedzą. Mimo że mam blisko 11 miesięczna dziewczynkę, więc sporo rzeczy jeszcze nas nie dotyczyło, ale czuję się już pewniej bo wiem jak reagować i co myśleć już na wszelki wypadek 😊 Jak to dobrze że jest ktoś taki jak Ty!

Obejrzałam całe szkolenie i jestem pod absolutnym wrażeniem Twojej pracy! Po pierwsze opowiedziałaś o wielu zachowaniach mojego dziecka, część z nich dopiero zaczyna się pojawiać. Dzięki temu przestałam właściwie automatycznie denerwować się płaczem córeczki. Teraz wiem że jest on potrzebny, a wcześniej po prostu mnie paraliżował. Przekazałaś mi tak dużo wiedzy i wskazówek, że nie sposób się do wszystkiego odnieść teraz na bieżąco, ale jestem przekonana że będę wracała do nagrania wielokrotnie :)

W szkoleniach najbardziej podoba mi się Twoje szybkie tempo, konkret i to, że gołym okiem widać że wiesz co mówisz, jesteś pewna siebie i swojej wiedzy. Miło jest patrzeć jak czujesz się w tym taka… swobodna, z żarcikiem i mrugnięciem oka co jakiś czas jako przerywnik. Widać, że to czym się z nami dzielisz to Twoja pasja i ‚konik’- to jest ekstra. I to daje mi super poczucie spokoju że jesteś właściwą osobą do słuchania i do podążania za Twoimi wskazówkami. Jesteś naprawdę bardzo profesjonalna. :)

Obejrzałam właśnie szkolenie. Jestem ogromnie zadowolona. :) Pierwszy raz mam aż 7 stron notatek.
Jestem pod wrażeniem Twojego uporządkowania i podzielnej uwagi! Widać, że kochasz to, co robisz, bo nawet "po czasie" zamiast szybko uciekać, jeszcze podawałaś kolejne przygody, bardzo to doceniam. Super, że są z życia wzięte, a Ty jesteś bardzo otwarta, miło się Ciebie słucha :) Na pewno będę wracać po kolejną wiedzę.

Jestem właśnie świeżo po obejrzeniu webinaru "Trudne emocje u dziecka" i muszę powiedzieć, że bardzo mi się podobał. Ogrom rzetelnej wiedzy, teoria jak i przykłady z życia wzięte. Czyli to co lubię najbardziej!

Obejrzałam całe szkolenie i jestem pod absolutnym wrażeniem Twojej pracy. Po pierwsze opowiedziałaś o wielu zachowaniach mojego dziecka, część z nich dopiero zaczyna się pojawiać. Dzięki temu przestałam właściwie automatycznie denerwować się płaczem córeczki. Teraz wiem że jest on potrzebny, a wcześniej po prostu mnie paraliżował. Przekazałaś mi tak dużo wiedzy i wskazówek, że nie sposób się do wszystkiego odnieść teraz na bieżąco, ale jestem przekonana że będę wracała do nagrania wielokrotnie.

Wczorajsze szkolenie było rewelacyjne! Jestem bardzo pokrzepiona tą wiedza. Mimo, że mam blisko 11 miesięczna dziewczynkę, więc sporo rzeczy jeszcze nas nie dotyczyło ale czuję się już pewniej, bo wiem jak reagować i co myśleć już na wszelki wypadek 😊 Jak to dobrze że jest ktoś taki jak Ty!

Po ostatnich dwóch szkoleniach inaczej patrzę na moją mała dziewczynkę. Widzę w niej małego człowieczka, którym tak jak nami wszystkimi kierują emocje. Jestem dużo bardziej spokojna, a przez to widzę że i moje dziecko jest szczęśliwe.

"Trudne emocje rodziców" - świetny kurs! Jeden z lepszych, naprawdę! 2,5h samych merytorycznych informacji, świetne wskazówki, przykłady. Doskonale motywujesz, aż się chce działać :)

Z okazji Twoich urodzin skorzystałam z promocji na kurs o złości rodziców. W końcu udało mi się przesłuchać. Jednak jak człowiek rozumie pewne mechanizmy, to życie wydaje się łatwiejsze. Bardzo Ci dziękuję, przewartościowałam kilka rzeczy, przemyślałam i uzbrojona w wiedzę pędzę dalej! :)

Tak się cieszę, że trafiłam do Ciebie. Dziękujemy razem z mężem za wszystko co robisz. Dajesz nam wsparcie i narzędzia do budowania fajnych relacji z naszymi dziećmi. Zaczęliśmy w zeszłym roku szkoleniem „Moje dziecko mnie nie słucha”, które otworzyło nam oczy. Dzięki szkoleniu „Młodsze rodzeństwo w drodze” przygotowaliśmy synka na pojawienie się młodszej siostry. Obecnie jesteśmy po pakiecie szkoleń o emocjach. Jeszcze sporo pracy przed nami, ale cieszę się, że jesteśmy bardziej świadomymi rodzicami i przede wszystkim wyrwaliśmy się z dawnych schematów, w których sami byliśmy wychowywani.